Dostałam ostatnio maila od IKEI. Ikea pisze że coś na co oczekuję jest już prawdopodobnie dostępne w sklepie ale nie ma "pełnej pewności" dlatego warto zweryfikować to osobiście. Chodzi o białą ławeczkę, którą upatrzyłam sobie jakiś czas temu ale była niedostępna w Krakowie.
Mój entuzjazm został natychmiast ostudzony przez NIEGO: Po co nam to? Gdzie to damy? Nie ma miejsca! Nie pasuje! Nie potrzeba! Nie podoba mi się!
No cóż... myślę sobie, że temat jest otwarty :-) Aczkolwiek będzie wymagał podjęcia środków specjalnych.
Jeszcze tego samego dnia kiedy już zaczęłam obmyślać specjalne strategie logistyczno - operacyjno - psychologiczne, wysiadając z JEGO samochodu moim oczom ukazał się wielki karton z napisem IKEA. :-)
Wyglądałam wtedy mniej więcej tak:
A nowa ławeczka w naszej kuchni wygląda tak: