... czyli moje pierwsze rękodzieło (od czasu pomalowania na biało nóg w biblioteczce rodziców). W obydwu przypadkach zostały spełnione podobne warunki: wygrzebałam resztkę białej farby i pędzel, upewniłam się że jestem sama i nikt mnie nie powstrzyma, oddałam się twórczej pasji tworzenia.
poniedziałek, 9 lipca 2012
poniedziałek, 2 lipca 2012
Z kamerą wśród zwierząt ;-)
No lgną do nas te zwierzęta, nie da się ukryć. Mamy już kota więc nie powinno nikogo dziwić, że teraz pojawił się ptaszek. Przyfrunął razem z moimi koleżankami z pracy, które to bawiły u nas w gorący piątkowy wieczór.
Podsumowanie jest takie:
Kot naklejony, Ptak porcelanowy, Dziecko pożyczone...
Chociaż koleżanki sprawdzone!
| Tweety - czyli chyba widziałem kotecka |
Subskrybuj:
Posty (Atom)




