czwartek, 10 marca 2011

2:0 dla mnie?


Ten tydzień był remontową-katastrofą.
Zaczęło się niby niewinnie... miałam kupić listwy przypodłogowe. 48 m- do parkietu i 28 m- do paneli.
Do tego kilka narożników - z rozróżnieniem na wewnętrzne i zewnętrzne. Chodziłam po tych sklepach i się doktoryzowałam
(dr hab. inż. arch Dorota - specjalista ds listwowania).
Bo listwy to są różne: plastikowe, z drewna litego lub fornirowanego, z tworzyw sztucznych z pcv, z duropolimeru, duroplastu, do tego złączki profili, narożniki wklęsłe i wypukłe, mocowanie klejowe, klipsowe, klamrowe, kołkowe... Pomijam dylematy estetyczne: model ładny czy funkcjonalny.

Chciałam drewniane - bo jakie inne do parkietu? Do paneli - już niekoniecznie tu mogły być drewno podobne. I tak chodziłam i szukałam, mierzyłam, dodawałam... i sapałam, aż w końcu się popłakałam..
Zadzwoniłam do Pana Janusza - a on stwierdził, że jeżeli chce mieć drewniane listwy to on mnie zabierze do małego sklepu za Almą gdzie są tanie listwy drewniane. I jak powiedział - tak zrobił. Pomógł, doradził, zapakował, przywiózł i wniósł.

Ceny:
Sklep Parkietland, ul. St. ze Skalbmierza 8
  • 1m listwy drewnianej - ok 8 pln ( są też tańsze)
Dla porównania ceny w hipermarkecie budowlanym:
  • 1m listwy drewnianej - min. 14 pln
  • 1m listwy plastikowej - min. 6 pln


1:0 dla mnie

Bo pomijam już takie drobne przeszkody jak dokupienie paczki paneli - bo brakło - i dorzucenie 4 stówek na materiały... prawdziwe problemy miały dopiero nadejść...

Pisałam już wcześniej że zakupiłam drzwi wewnętrzne do pokoi
(2x pokojowe i 2x łazienkowe)...
i właśnie te piękne drzwi okazały się być generatorem kolejnych problemów:
1. To że drzwi są otwierane do wewnątrz pokoi - a panowie przygotowali progi tak jakby były otwierane na zewnątrz - pikuś ot kilka stówek w plecy żeby to poprawić.
2. To że ościeżnice do łazienki i do WC okazały się za małe - po tym jak doszła warstwa zaprawy i płytek - luuuzzz - można próbować wymienić na większe i szersze.
3. Ale gdy okazało się, że ościeżnice są niekompletne bo brakuje górnej części ościeżnicy - o nieee zcięło mnie z nóg.

To był punkt kulminacyjny a teraz następuje rozwiązanie akcji:

Po zapoznaniu się z problemami Pan Janusz poprosił o fakturę za drzwi (hmmm z czerwca 2010), sam spakował drzwi do swojego samochodu i pojechał do Castoramy. Do tej pory nie wiem jak mu się to udało, ale wrócił z: wymienionymi ościeżnicami na szersze i brakującymi częściami drzwi. Przekazał mi również radosną nowinę, że będzie mnie to kosztować zero pln. HA!
Za takie podejście do sprawy, należało się Panu Januszowi podziękowanie. ABSOLUTnie! ;-)

2:0 dla mnie

P.S. Niestety historia ma ciąg dalszy... mrożący krew w żyłach, bo w końcu to thriller.
to be continued...


Jeszcze na koniec przedpokój w 3 stanach skupienia:



3 komentarze:

  1. szkoda, że tu nie można dać "lubię to":)

    OdpowiedzUsuń
  2. Remont:
    Pan Janusz Kulka
    tel. 500012058

    OdpowiedzUsuń
  3. Thumbs up.
    Tak na marginesie to nie sądziłem, że po 13 godzinach pracy "dr hab. inż. arch Dorota - specjalista ds listwowania" mnie tak rozbawi:)

    M.

    OdpowiedzUsuń