poniedziałek, 5 września 2011

Schabowe - czyli nuda


Coś ostatnio spokojnie się zrobiło... Nie było żadnego specjalisty, montera, kuriera... rzec by można nuda :-) w zamian za to pojawiły się nowe lampy i odkurzacz, schabowe na obiad, śniadania przy nowym białym stole w kuchni i sąsiedzi z butelką wina i dzieckiem pod pachą.

Teraz najbardziej brakuje nam karniszów i zasłon w dwóch pokojach i ławy koło sofy. Póki co nie znaleźliśmy żadnej fajnej w rozsądnej cenie. Nawet w Ikei ;-)
Kolejnym dużym zakupem będzie wielka szafa z przesuwanymi drzwiami do sypialni i lustro do przedpokoju.
No a tak w ogóle to fajnie tu mamy :-)




...a tu jemy śniadania ---->

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz