... czyli moje pierwsze rękodzieło (od czasu pomalowania na biało nóg w biblioteczce rodziców). W obydwu przypadkach zostały spełnione podobne warunki: wygrzebałam resztkę białej farby i pędzel, upewniłam się że jestem sama i nikt mnie nie powstrzyma, oddałam się twórczej pasji tworzenia.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz