No lgną do nas te zwierzęta, nie da się ukryć. Mamy już kota więc nie powinno nikogo dziwić, że teraz pojawił się ptaszek. Przyfrunął razem z moimi koleżankami z pracy, które to bawiły u nas w gorący piątkowy wieczór.
Podsumowanie jest takie:
Kot naklejony, Ptak porcelanowy, Dziecko pożyczone...
Chociaż koleżanki sprawdzone!
| Tweety - czyli chyba widziałem kotecka |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz