Sąsiad sąsiadowi nierówny. My już wybraliśmy swojego ulubionego. Mieszkania co prawda jeszcze nam nie popilnuje, kwiatków nie podleje i cukru nie pożyczy, ale bardzo dobrze rokuje.
Od teraz zawsze jak pokłóci się z rodzicami, będzie mógł trzasnąć drzwiami i przyjść do nas pobawić się przy swoim stoliku. Jeszcze tylko musi nauczyć się otwierać drzwi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz