Ależ ten czas szybko leci. Jan dopiero co miał pół roku, a już wyprowadził się z domu! ;-)
Przez trzy tygodnie byliśmy rodziną zastępczą dla trzyosobowej rodziny. Wspólnie spędzony czas wspominam raczej jak wakacyjną kolonię. Na początku nikt nie wie jak będzie a potem jest dużo przygód, trochę stresu, nowe sytuacje i wyzwania, wieczorne zgrupowania, imprezy i zdobywanie nowych sprawności ;-)
Chyba spisaliśmy się nieźle bo cała rodzina postanowiła zrobić nam prezent - WIELKI i Wygodny, na którym z rozrzewnieniem będziemy mogli wspominać wspólnie spędzone chwile...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz