Uważam że jeden z pokoi w kamienicy ma specjalne właściwości - Nadprodukcji Rzeczy Zbędnych.
Cokolwiek się tam przestawi, za kilka dni okazuje się, że obok stoją inne podejrzane rzeczy niewiadomego pochodzenia i wiadomego przeznaczenia (czyt. wywalenia).
Obok jednej deski za chwilę pojawiają się 4 inne, obok starego odkurzacza pojawia się drugi nawet starszy, obok krzesła pojawia się stół... Rzec by można David Copperfield tu był.
Dziś po raz kolejny 3 pary nóg przemierzały schody w jedną i drugą stronę z niewyraźnymi minami i wyraźnym zmęczeniem. (Myślę pozytywnie: chodzenie po schodach rzeźbi pośladki, a z dodatkowym obciążeniem także triceps oraz biceps).
Tym razem zobaczę jak współpracuje się z MPO, ponieważ to oni będą zabierać stare deski, krzesła i kartony...
Mam nadzieję, że to ostatnie tego typu porządki i że nie będę musiała już więcej płacić za to, że się czegoś pozbywam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz